poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Mój własny kawałek podłogi:)

Nareszcie doczekałam się własnego kącika do szycia.
Jest mały,w naszej sypialni ale w końcu mam wszystko w jednym miejscu.No i skończyło się wyjmowanie i chowanie maszyny po każdym szyciu:)
Jeszcze niedawno stało tam łóżeczko  Emily,teraz dziewczynki śpią już razem w swoim pokoiku.
A ja mam swój własny kawałek podłogi.Wymarzony,wyczekany i tylko mój:)))
Oj,jak się cieszę:)










Pozdrawiam:)
Lina




17 komentarzy:

  1. Gratuluję, ja się chyba nigdy nie dorobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten twój kawałek podłogi - gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ŚLICZNIE ♥ Jesteś cudowna siostrzyczko ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ja dalej tak rozkładam i składam ale podobno marzenia się spełniają :)Gartuluję i czekam na kolejne piękne prace:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach jak pięknie u ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku jak pięknie :))
    i jest porządek !! jeszcze :))

    OdpowiedzUsuń
  7. piękności... gratuluję:) ja jeszcze czekam na swój:)
    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko rewelacyjnie zaplanowane:-)
    Super

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetny kącik :) super!! Teraz nic tylko szyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sliczny i jaki porządek, ja na swój jeszcze długo poczekam

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo jaki piękny. jednak takie swoje miejsce do pracy musi być - wtedy o wiele przyjemniej się pracuje

    http://szydelkowe-chwile.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję serdecznie za komentarze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! :) Chyba każda z nas marzy o takim kawałku podłogi, mi na pewno było by wtedy łatwiej ogarnąć ten cały b...ałagan ;)

    OdpowiedzUsuń