piątek, 17 września 2010


Wczoraj udało mi się już coś uszyć.Sweterek z mięciutkiego polaru dla Vivien już na chłodniejsze jesienne dni.Jakiś czas znowu mnie nie będzie bo dzisiaj jedziemy na tygodniowy urlop do Polski:)Miłego weekendu życzę:)


2 komentarze:

  1. Och jakie śliczne:))Pięknie wygląda:))Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne :) szczegolnie kolorki i ta czarownica, idealne na okres Halloween'owy :) hehe

    ps. Moze znasz jakas ksiazke lub strone www gdzie mozna nauczyc sie podstaw szycia??

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń